Garwolin Szpital

Indeks
Enigma
 

Nie polecam psychiatry Jacka Sobkowiaka przyjmuje w szpitalu MSWiA w Warszawie, oraz w przychodni w Garwolinie. arogancki, opryskliwy, ,,leczy moją mamę" chorą na schizofrenie, jej stan zdrowia pogarsza się kiedy zbliża się wizyta u niego, na jej prośbę towarzyszę jej na wizycie, nie jest to dla mnie łatwe...niestety nie można zmienić lekarza...na szczęście wizyta to 10 min przepisanie leków które zostały wyznaczone w szpitalu. Ostatnio zbeształ mamę za to ze przepisany przez niego lek solian (według niego cudowny i bardzo dobry) wywołał jeszcze gorsze samopoczucie u mamy....



" />"Strzelił prosto w serce

Prawdopodobnie do nieszczęśliwego wypadku doszło dzisiaj ok. 12 w Malinówce. W okolicach miejscowości Ostry Bór w gminie Wilga, podczas grilla, postrzelono mężczyznę.

Z kilku metrów 31-latek został trafiony z wiatrówki w okolice klatki piersiowej. – Zdarzenie zakwalifikowane jest póki co jako uszkodzenie ciała. Trwają ustalenia w tej sprawie – informuje asp. szt. Leszek Wielgosz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.
Poszkodowanego do warszawskiego szpitala na ul. Szaserów zabrał śmigłowiec ratownictwa medycznego."

Informacja pochodzi z portalu grajdol. http://www.grajdol.pl/garwolin_2447_str ... _w_serce,2

Potwierdził mi kolega z policji

Cóż komentować nie ma co
Po prostu debile
wóda i wiatrówka

Pozdrawiam

Piotrek.

ps.połamałem język spustu w cp99standard a te ciecie z koltera nie chcą mi sprzedać chcą żeby im przysłać to wymienią .Ma ktoś może odstąpić ?Wymienię sobie sam .Jakby co daje maila: peterkadsn@o2.pl



Paweł, czy przypadkiem nie ulegasz opinii innych osób? Gdybym wziął do siebie wszystkie opinie z forum, to jednego dnia uważałbym busy za ósmy cud świata, a drugiego wychwalałbym PKS, trzeciego lubelskich prywaciarzy, a czwartego ZTM. A piątego dnia kapena na 16 wywiozłaby mnie do szpitala psychiatrycznego.

Odkąd pamiętam, to do Warszawy PKS zwykle wystawiał dobre wozy, PR110D był standardem, czasem trafiał się Sanos, raz tylko jechałem H9 wystawioną przez PKS Chełm (było to może z 18 lat temu). Gdy autobus jechał z/do Hrubieszowa nie było mowy o gracie. Teraz wystarczy popatrzeć na wozy PKS Przemyśl. Owszem, jedzie się 3 godziny, ale co jakiś czas jest postój (m. in. w Garwolinie i Rykach). Nawiasem mówiąc kiedyś w Garwolinie koło dworca były pyszne i tanie lody, więc 10-minutowa przerwa pozwalała na to, żeby wyskoczyć na mały deser.

O pociągach mówi się, że to smród, brud i ubóstwo (podobne opinie krążą o wozach lubelskiego MPK). Tak jak Piotrek napisał - można się przejść, skorzystać z łazienki, ja lubiłem wychylać się przez okno przy niewielkich prędkościach (szczególnie na odcinku Otwock-Pilawa). Poza tym skoro kolej jest taka zła, to dlaczego tyle osób ją wybiera? Obecnie do Warszawy Wschodniej jest 12 pociągów w godzinach 5 - 20 (średnio co 1h 15 min). Licząc, że jeden pociąg średnio przewozi 400 osób (dane wzięte trochę z kosmosu, ale nie wiem, jak jest dokładnie), to dziennie z kolei na tej trasie korzysta 4800 osób. Ile trzeba busów? Co najmniej 150.



" />Moja Agnieszka (przedostatnie dziecko) urodziła się 14 lat temu, ważąc 4.920 kg i mierzyła 64 cm. Dopiero będąc w ciąży z Asią dowiedziałam się, że musiałam mieć wtedy cukrzycę ciążową i dlatego jednym z pierwszych badań była tym razem krew na cukier - wynik badania: cukrzyca. Było już niestety za późno na jakiekolwiek działania zmierzające do ochrony zdrowia mojej córeczki... Cytat: Cukrzyca w ciąży jest problemem zarówno dla matki, płodu i noworodka. Na cukrzycę choruje ok. 0,3% kobiet w wieku rozrodczym, natomiast od 11-14% ciąż (w zależności od badanej populacji) jest powikłanych wystąpieniem cukrzycy ciążowej. Bardzo ważne jest planowanie ciąży, a nawet zapłodnienie w czasie dobrego wyrównania metabolicznego. Ma to istotny wpływ na stan płodu i noworodka. Stan kliniczny noworodka matki cukrzycowej (NMC) zależy od klasy cukrzycy u matki. Zapraszam do przeczytania artykułu Noworodek matki chorej na cukrzycę, autorstwa p. Dr Jadwiga Wawrzyniak Specjalisty-neonatologa, Ordynatora Oddziału Noworodkowego Szpitala w Garwolinie



" />
"> Całodobowy dyżur karetki reanimacyjnej w Gończycach
Garwolin
2008-05-14 08:00:29

Od czerwca, w Gończycach w gminie Sobolew, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Garwolinie uruchamia całodobowy dyżur karetki reanimacyjnej.


Rozwiąże to problem szybkiego dojazdu do zdarzeń na terenie czterech gmin położonych w północnej części powiatu a także umożliwi to szybszy przyjazd do szpitala – powiedział Radiu Podlasie Grzegorz Woźniak- starosta garwoliński.

Od początku roku, starosta i dyrektor SP ZOZ zaskakują mieszkańców rozwiązaniami, które podnoszą na wyższy poziom świadczenia medyczne i ich dostępność.



Wiadomość pochodzi z serwisu http://www.radiopodlasie.pl



" />Mamy pięknie rozbudowany i zmodernizowany Szpital Powiatowy w Garwolinie
Po 14 latach od rozpoczęcia starań o rozbudowę i modernizację, stosunkowo niedawno nastąpiło oficjalne i z pompom (z udziałem najwyższych władz województwa )- otwarcie.Powiatowego Szpitala w Garwolinie.
Rzeczywiści jest piękny, nowoczesny i z rozmachem.
Dzięki tej wielomilionowej inwestycji, nasz szpital ma szanse być nowoczesnym centrum medycznym tego regionie - a po zakończeniu inwestycji, warunki leczenia w Garwolinie, mają być porównywalne do tych, które oferują najlepsze szpitale w kraju.
Ale odrobina dziegciu w tej beczce miodu.
Przyjeżdżający tu dość licznie na badania pacjenci, często muszą być na czczo .
Niestety po badaniu nie ma warunków, żeby - nie tylko coś zjeść , ale nawet wypić herbaty - nie ma gdzie - bo zabrakło miejsca na wydzielony kącik do tego.
Ci pacjenci często muszą brać leki po posiłku i rano.
I co oni robią - wyciągają termosy i kanapki, gdzieś na korytarzu, dobrze jak mają gdzie usiąść - no i w takich warunkach w pięknym nowoczesnym szpitalu, albo na zewnątrz - może w samochodzie - posilają się a potem biorą obowiązkowe pigułki i w podróż do domu.
KrzyKacz2010



" />

Waldemar Larkiewicz Burmistrz Łaskarzewa.
Jego przemówienie na otwarciu Szpitala Powiatowego w Garwolinie.

Zapraszam do przesłuchania.



Michalik Stanisława (numer obozowy 7907)
urodziła się 2 listopada 1907 roku w Garwolinie. Ukończyła 4 klasy gimnazjum. Aresztowana w Terespolu 1 kwietnia 1941 roku za kolportaż tajnych ulotek organizacyjnych. Wraz z nią aresztowali jej brata-księdza Edwarda. Osadzona w więzieniu w Białej Podlaskiej, od maja 1941 r.–na Zamku Lubelskim. 21 września 1941 r. wywieziona do obozu koncentracyjnego RavensbrĂźck. "W marcu 1942 roku pracowałam w kolumnie sanitarnej szyłyśmy płaszcze z papieru smołowanego dla przewożenia zamarzniętych Niemców z frontu wschodniego"- z zeznań S. Michalik w Polskim Instytucie Źródłowym w Lund 13 styczeń 1946 r, zeznanie numer 117. Operowana doświadczalnie 5 stycznia 1943 roku (obie nogi, operacje kostne). Pod zmienionym nazwiskiem i numerem opuściła obóz 28 lutego 1945 roku. Dostała się do z transportem kobiet do obozu Bergen-Belsen-2 marzec 1945 rok. Przeszła tam tyfus plamisty. W czerwcu 1945 roku ze szpitala w miasteczku Belsen -zabrana przez Szwedzki Czerwony Krzyż do Szwecji. Przeszła tam operacje tarczycy. W styczniu 1946 roku wróciła do Polski, do Garwolina. W KL Auschwitz brat Stanisławy, Michalik Edward zmarł 7 września 1942 roku, Niemcy zamordowali jej narzeczonego. Pracowała w Zarządzie Miejskim w Garwolinie. Zmarła w 2 marca 1987 roku.
http://jtajchert.w.interia.pl/zyciorysykrolikow.htm



Dr Garwoliński jest takim samym specjalistą jak Dr Roszkowski i robi USG dokładnie na tym samym sprzęcie co on. Jest tańszy dlatego, bo nie jest tak rozreklamowany na forach jak ten pierwszy (działa tutaj prawo rynku większy popyt - wyższa cena ). Przyjmuje on również w Szpitalu Czerniakowskim i jest polecany przez lekarzy stamtąd ponieważ jego badania są bardzo wnikliwe. Moja przyjaciółka miała w ciąży problemy z tarczycą i było podejrzenie, że również dzidziuś może ją mieć, na całą ciąże został jej polecony Dr. Garwoliński w celu badań USG. Ja też za namową lekarza udałam się do niego i to on przed ciążą zauważył w moim jajniku torbiel, póżniej problemy z owulacją, a następnie pękające pęcherzyki i w końcu dzidziuśka z serduniem

Pozdrawiam
Kasia



Ja nie miałam na myśłi, że dr Garwoliński jest gorszy. Zwyczajnie nie o nim nie wiem. O Roszkowskim wiem, bo pochodzi ze znanej rodziny ginekologów, mój lekarz specjalnie sobie podkreśłił w karcie, że usg miałam robione przez niego. Chociaż pierwszy raz na usg do Roszkowskiego trafiłam przez przypadek. Zwyczajnie z krwawieniem trafiłam do szpitala, a potem z izby przyjęć zaprowadzili mnie na usg. Akurat wtedy przyjmował Roszkowski. Potem dopiero dowiedziałam się od koleżanki lekarza, i od mamy, że to bardzo dobry lekarz.



" />jestem przeciw, to typowy pomysł "z pod pachy", zalet zdecydowanie mniej niż wad takiego projektu, a po ewentualnym skutecznym przeprowadzeniu takiej operacji nie będzie można za pół roku się wycofać, bo się nie udało i już się nie podoba.

Niech wszyscy zwolennicy separacji porównają potencjał Ursusa jako miasta do innych miast w mazowieckim: Garwolin, Mława, Grójec, itp. Potencjał ekonomiczny Ursusa nie będzie prawdopodobnie większy, miastem na prawach powiatu pewnie nie zostanie (choćby brak szpitala), wzrosną koszty za obsługę komunikacji do Warszawy (ZTM, KM), itp.

Naszym zadaniem powinno być zmuszenie naszych lokalnych władz do skutecznej pracy na rzecz mieszkańców Ursusa. Fakt bycia prowincjonalną dzielnicą na obrzeżach nie zwalnia z obowiązku rzetelnej i uczciwej pracy na jej rzecz.



Pierwszy raz w wieku 13 lat,byłem na zamkniętym oddziale dla dzieci i młodziezy w Garwolinie ponad 3 miesiące.Wydawalo mi się wtedy,że jadę do sanatorium.Póżniej w wieku 17 lat ponownie w Garwolinie 3 tygodnie,następnie w Łukowie w wieku 19 lat,w klasie maturalnej,wtedy byłem 3 miesiące-w międzyczasie ucieczka ze szpitala,następny nawrót za 2 lata,bez szpitala,póżniej w Siedlcach 3 mie-ce.Teraz 4 rok remisji .W tej chwili jestem na klozapolu,dodatkowo seronil i jest nieżle.



Osobiście swego czasu uwielbiałam Super Shock:)

Tylko to... bo tak w ogóle dziewczyny, jeżeli mogę Wam coś doradzić to ja niż na twarz czy na ciało z tej firmy bym nie kładła.
Wiem, że niektórzy nie mają świadomości co do tych kosmetyków - ja mam. I tak wiem, wiem zaraz powiecie, że takie jest moje zdanie gdyż jestem w Oriflame. Otóż nie... Ja wcześniej tylko Avon kupowałam póki nie miałam problemów. Kupowałam także kremy z apteki, też nie pomogły... używam kremów z Oriflame też nie pomogły ja już mam taką cerę z którą muszę udać się do czarodzieja chyba;/
aczkolwiek pamiętajcie o jednym, każdy na pewno słyszał o zatruciu w Garwolinie w fabryce Avon prawda? Kilkanaście osób trafiło do szpitala po czym zataili sprawę...



A ja byłem w szpitalu psychiatrycznym w Garwolinie i tata przywiózł mi nowy numer gazety "Top Gear", w którym była reklama Gran Turimso 5: Prologue...screeny mnie rozwaliły i poprosiłem ładnie o PS3 ;D



Obiecuje, że jak tylko znajede chwilke to przepisze dalszą część.


[ Dodano: Pią Lis 10, 2006 8:17 pm ]
Zastępca „Grota”
W pażdzirniku 1938r. Komorowski został komendantem Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu, zaś w sierpniu 1939r. – dowódcą Ośrodka Zapasowego Mazowieckiej i Pomorskiej Brygady Kawalerii w Garwolinie. Tam tez zastało go kampania wrześniowa, podczas której od 3 września dowodził osłona Wisły na odcinku od Góry Kalwarii do Deblina, a od 13 września był zastępcą płk. Adama Zakrzewskiego, dowódcy kombinowane Brygady Kawalerii, bioracej udził w walkach do 23 września.
Przybył do Krakowa i zamieszkał na terenie szpitala OO.Bonifratrów. Od razu tez podjął dzialalność konspiracyjną: już w paździrniku 1939r. znalazł się w gronie załozycieli Organizacji Wojskowej Krakowa, nazwyaną później także organizacja „Kaerge” (od pierwszych liter nazwisk przywódców: Komorowskiego, płk. Klemensa Rudnickiego i płk. Edwarda Goldewskiego), a obejmującym swoim zasięgiem tereny Krakowskiego, Kieleckiego i Sląska.
W styczniu 1940r. Komorowski nawiązał kontakt ze Związkiem Walki Zbrojnej i już miesiąc później był komendantem Obszaru Kraków-Ślask ZWZ. 3 maja 1940r. mianowany został generałem brygady, zas jesieną tego roku – jako najstarszy stopniem – wyznaczony przez Komendanta Głównego ZWZ, gen. Stefana Roweckiego „Grota”, na jego zastępcę na wypadek wypadnęcia z pracy. Uzywał również pseudonimów „Korczak” i „Prawdzic”.
Przebywając w Krakowie, był zatrudnoiny fikcyjnie jako sprzedawca w sklepiez materialami piśmiennymi przy ul. Zwierzynieckiej 14. Został tam zatrzymany 20 kwietnia 1941r. przez Gestapo, ale zdołał zbiec. Początkowo ukrywał się w w okolicach Krakowa, a kiedy z rozkazem 1 lipca, po rozszerzeniu się aresztowań, rozwiązano Komendę Obszaru Kraków-Ślask, wyjechał do Warszawy, gdzie mieszkał przy ul. Wspólnej 49.
Od lipca 1941r. Komorowski był zastepcą Komendanta Głównego ZWZ, a później Dowódcy AK. Jednoczesnie od jesieni tego roku był – pod pseudonimem „Gajowy”- komendantem Obszaru Zachodniego, obejmującego Okrego Pozanań o Pomorze, z siedziba w Warszawie. Po aresztowaniu gen. Roweckiego 30 czerwca 1943r., objął stanowisko dowódcy AK – już pod pseudonimem „Bór” lub „Znicz”.


Cd nastąpi



 
 
Pokrewne
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates