gady i płazy Porównanie

Indeks
Enigma
 


taak... to teraz opowiem ci czego ucze sie w trzeciej gimnazjum :]
porownanie ukladow krwionosmych u ryb,gadow,plazow i ssakow ( a ja dalej nie wiem co to jest uklad otwarty u raka) i... i na co mi sie to przyda??!



Klucz do oznaczania płazów i gadów Polski

Doskonały dla:
- studentów kierunków środowiskowych
- uczniów szkół średnich
- początkujących herpetologów
- amatorów lubiących te dwie gromady

W paczce znajduje się klucz w formie plików Word. Praca przy oznaczaniu jest bardzo prosta: zaczynamy od dokumentu "1 - Klucz do oznaczania płazów i gadów polski" i wciskając kolejne odpowiednie odnośniki docieramy do płaza/gada trzymanego w ręce Klucz jest bardzo bogaty w zdjęcia, dzięki czemu nie mamy żadnych problemów i wszystko możemy wizualnie porównać. POLECAM!

Download: Rapidshare, Hotfile, Megaupload, Przeklej i Inne http://rapidshare.com/files/106929759/gady_p__322_azy.rar Download bez limitów
bez hasła



" />Jestem zadowolony z tej wyprawy wybiegi zwierząt naprawdę imponujące, zdjęcia nie oddają na pewno tego, ale nie mam też za bardzo porównania do innych ogrodów. Byłem tylko w Polsce w Zamościu.
W najbliższym czasie planuję jeszcze wizytę w oceanarium. Nie jest to duże, ale zawsze coś. Wybrał bym się kiedyś w Niemczech do jakiegoś, albo w Anglii, ale mam tu blisko więc nie będę wymyślać.
Jakby ktoś miał jakieś zastrzeżenia co do nazw gadów i płazów, to pisać PW, gdyż na tym kompletnie się nie znam, a trochę mi zajęło szukanie po łacińskich nazwach i wpisywanie, a mogłem przecież popełnić błąd.

Dodałem jeszcze filmik na końcu artykułu:
Straszyk australijski (Extatosoma tiaratum)
http://www.youtube.com/watch?v=LajFQ6WF2pk

Postaram się wgrać na YouTube jeszcze Uchatki.
Pozdro



Uuu, mamy dużo dobrych uczniów :P To ja się też pochwalę:

Anatomia człowieka -> ćwiczenia 4,5 / egzamin - jeszcze się uczę do niego :P
Chemia organiczna -> ćwiczenia 4,5 / egzamin 4
Zoologia bezkręgowców -> ćwiczenia 4,5 / egzamin 4,5
Podstawy ekologii (x_x) -> ćwiczenia 4,5 / zaliczenie 4
Chemia fizyczna -> ćwiczenia 5 / egzamin będzie za tydzień
Podstawy paleontologii -> 4 z zaliczenia, phi.
Ćwiczenia terenowe z roślinek -> 5
Ćwiczenia terenowe z bezkręgowców (incl. topienie pająków w alkoholu) -> A nie wiem, cośtam mi wpiszą, raczej zaliczyłam.

Powiem tyle, że w tamtym semestrze bywało lepiej :P Dla porównania ocenki z poprzedniego semestru:

Chemia ogólna i analityczna -> ćw 5 / egz 5
Matematyka i statystyka -> ćw 4,5 / egz 4
Podstawy morfologii roślin -> ćw 4,5 / egz 4,5
Fizyka z elementami biofizyki -> ćw 5 / egz 5
Zoologia bezkręgowców -> ćw 4,5
Podstawy geologii -> zal 5
Podstawy immunologii (BLE! nie poszłam na zaliczenie, nikt nie poszedł :P) -> 3
Ćwiczenia terenowe z ptaszków, płazów i gadów -> 5
Angol, egzamin -> 5

Ale ja mam dziwne przedmioty.



" />
">A dimetrodon to prawda na 100% nie był przodkiem dinozaurów a większość go uważała za dinozaura jak pierwszym prawdziwym 100% dinozaurem był eoraptor.
Może nie większość - ale fakt, często jest utożsamiany z dinozaurami Zresztą tak samo jest np. z pterozaurami.


">Dimetrodont miał dużo cech dinozaura zachowania też nie były specjalnie różniące się od dinozaurów więc umówmy się, że tak naprawdę paleontolodzy wiedzą czym jest dimetrodont.
Dawid Mazurek ma rację. Z dinozaurami miał niewiele wspólnego, może posłużę się klasyczną (linneuszowską) systematyką:

Domena: jądrowce
Królestwo: zwierzęta
Typ: strunowce
Podtyp: kręgowce

I na tej jednostce (podtypie) oddzielają się linie ewolucyjne dinozaurów i synapsydów (w tym dimetrodonta):

Gromada: zauropsydy
(...)
Nadrząd: dinozaury


Gromada: synapsydy
(...)
(...)
Rodzaj: dimetrodont

Można więc porównać w przybliżeniu odrębność synapsydów i zauropsydów do odrębności płazów i tradycyjnie pojmowanych gadów (też na poziomie gromady). Zauważ, że niektóre płazy wyglądem mogą przypominać gady - tak jak w przypadku powierzchownego podobieństwa dimetrodonta do dinozaurów Poza tym dimetrodont żył w pierwszej połowie permu, gdy pierwsze dinozaury pojawiły się dopiero w drugiej połowie triasu



" />Witam
Nie miałem okazji utrzymywania u siebie tego gatunku, jednak podejrzewam, że trochę przesadziłaś z temperaturą. Gady, mrówki czy płazy, podobnie jak większość innych zmiennocieplnych, mają coś takiego jak temperatury minimalne, krytyczne oraz temperatury optymalne - minimum, jest z reguły dosyć niską temperaturą w porównaniu z optymalną i na dobrą sprawę pomiędzy tymi dwoma wartościami, można zauważyć iż zwierzak funkcjonuje w miarę naturalnie. Natomiast pomiędzy temperaturą optymalną a krytyczną najczęściej jest już niewielka różnica - przekroczenie tej granicy, grozi już uszczerbkiem dla zdrowia zwierzaka. Osobiście uważam, że należy większość czasu chowu, dogrzewać zwierzynę tuż poniżej optimum. Dodam jeszcze, że w terrarium dobrze byłoby zachować gradację temperatur np. w jednym jego końcu temp. pokojowa, w drugim nawet te 35stC - zwierzak będzie wtedy miał możliwość samodzielnego dobrania odpowiadających mu warunków życiowych na dany moment (pora dnia, okres roku, ciąża, głód, sytość itd.)



" />Ten Tamron to już jest spory kawałek ogniskowej. W dodatku - jak to zoom - jest bardziej uniwersalny. Na krótkim końcu jest przyzwoitą portretówką, masz tę namiastkę makro (namiastka, ale do żab, jaszczurek, motyli itd. całkiem wystarczająca - a dzięki temu, że stoisz praktycznie metr od "ofiary", gady i płazy dość spokojnie pozują). Taki zakres ogniskowych do przyrody jak najbardziej się przydaje. Coś dłuższego zawsze zdążysz dokupić (i na pewno nie zamiast, tylko obok Tamrona). W dodatku z teleobiektywem też trzeba się nauczyć pracować. Jak podepniesz długie szkło pierwszy raz w życiu, doznasz niezapomnianych wrażeń . Chodzi mi tu o głębię ostrości - zwłaszcza kiedy pomiędzy obiektywem a oddalonym obiektem masz jeszcze inne elementy rzeczywistości. Jak będziesz ostrzył manualnie (chodzi o to, żeby było powoli) w takiej sytuacji zauważysz, że poszczególne przedmioty wyłaniają się na chwilę z "niebytu", by za moment się rozpłynąć, a na ich miejsce zjawiają się inne. W pierwszej chwili to dziwne uczucie dla osoby przyzwyczajonej do bardziej "cywilizowanych" ogniskowych. Im zaś dłuższy teleobiektyw, tym powyższe zjawisko silniej występuje. Ogniskowa 200-300mm w cyfrze pozwala się z nim oswoić (żeby się nie gubić w trakcie ostrzenia). AF trzeba ustawić raczej punktowy (jak uaktywnisz wszystkie pola, będzie Ci głupiał w terenie).
Kolejna sprawa to łatwość poruszenia zdjęć. I tu Tamron do ćwiczenia "pewnej ręki" też wydaje się mieć optymalny zakres ogniskowych.
Myślę, że na początek Tamron będzie w sam raz.
Ze stałek 500mm za rozsądne pieniądze kupisz np. Danubię 500/8. Beroflexa 500/8 itp. Który wybrać? Ten w lepszym stanie technicznym. To jest właściwie ten sam obiektyw z różnymi metkami (zależy dla jakiej firmy go wyprodukowano). Pięćsetki o świetle 5,6 to już inna liga cenowa (za kilkaset zł raczej nikt się z nimi nie rozstaje), chyba że byłby to lustrzany Rubinar 500/5,6 (najczęściej jednak lustrzane 500 mają jasność 8 ). Ale tu są pułapki - szkła zwierciadlane (katodioptryczne) mają specyficzne właściwości w porównaniu z klasyczną optyką. Zalety: mniejsze, lżejsze, tańsze od klasycznych odpowiedników, pozbawione aberracji chromatycznej. Wady: brak przysłony (stale maksymalny otwór), nieostre światła w kształcie świetlistych krążków zamiast wypełnionych plam światła, zwykle nieco niższa rozdzielczość (choć ocztwiście wystarczająca do uzyskania ostrych zdjęć). Tu masz test takiego zwierciadlanego szkła z przykładowymi fotkami: http://www.photozone.de/8Reviews/lenses ... /index.htm




Co do węży... jakiś kretyn przyniósł raz do mnie do szkoły młodego zaskrońca w słoiku pełnym... wody. Gad był na wpół utopiony i wyziębiony. Wylałem wodę ze słoika i wziąłem węża na ręce, (jaaaaa! on bierze żmiję na rece!) i poszedłem go z kolegą wypuścić na wolność... Spytałem potem gościa, dlaczego trzymał go w wodzie. Był zszokowany gdy dowiedział się, że to był zaskroniec, a nie żmija i że gady nie lubią wody... dla wielu ludzi płaz i gad to to samo. A co do węża - nie powiedziałbym, że był szorstki w dotyku :) ale śliski z pewnością nie był.

Prawda,większość węży nie lubi wody , np. żmije z ogródka można bezpiecznie przegonić używając zimnej wody. Jednak jest też wiele gatunków, które uwielbiają wodę, zaskrońce należą do jednego z tych gatunków, są świetnymi pływakami i często można je spotkać przy jeziorach, lub w jakiś oczkach wodnych. Nawet udało mi się złapać jednego nad rzeką.
Co do trzymania zaskrońca w słoiku pełnym wody to był sadyzm. Można porównać to do człowieka , który zmuszony jest pływać bez przerwy nie mogąc się o nic podeprzeć.
Ze względu na to ,że lubie egzotyczne zwierzątka i mam częsty kontakt z wężami to moge powiedzieć ,że nie są ani szorstke ( no chyba ,że próbujecie go pogłaskać "pod łuske"), ani też oślizgłe. Ich skóra jest bardzo delikatna i nawet przyjemna w dotyku.
Stwierdzenie ,że wąż jest oślizgły to bzdura , którą wszyscy wierzą . Chyba jednymy logicznym wytłumaczeniem tych omyłek jest to ,że ludzie , którzy złapali zaskrońca w wodzie mogą mieć właśnie takie wrażenie gdyż początkowo skóra tego gada jest poprostu mokra :P

I jeszcze jedno : W Polsce jedynym jadowitym wężem jest żmija , która napewno nie zaatakuj człowieka bez powodu. Pozostałe węże nie mają nawet zębów i są zupełnie niegroźne.



 
 
Pokrewne
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates